O mnie

Moimi drogowskazami i źródłami inspiracji jest delikatność i zmysłowość. Nie podążam ślepo za powszechnie modnym minimalizmem, zimną abstrakcją i obojętnością emocjonalną. Tak powszechna w naszym środowisku maniakalna potrzeba przeintelektualizowania sztuki jest mi kompletnie obca – nie lubię tworzyć elaboratów i instrukcji obsługi do odczytywania znaczeń moich prac. Z tego też powodu nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek odmian nurtu konceptualnego, gdyż postrzegam je jedynie jako potok niepotrzebnych słów zasłaniających prawdziwe piękno. Czego jeszcze nie lubię? Emanacji szpetoty, okrucieństwa i obsceniczności. Czym jest zatem dla mnie sztuka? To harmonia i uspokojenie. To klasyczne piękno…